wtorek, 14 maja 2013

Kolorowe włosy

Hejka
 dzisiaj chciałam podzielić się z wami moimi doświadczeniami z koloryzacją włosów.
Więc tak opiszę to w punktach. Ale najpierw muszę wspomnieć iż farbowałam włosy
 na różne ,,szalone'' kolory (typu róż, niebieski) i nie mam doświadczenia z farbowaniem włosów na np. blond czy brąz... i nigdy nie używałam farby tylko szamponetki . ^.^

W te wakacje szalałam trochę z kolorkami ._. i chciała bym napisać
 wam czego unikać do koloryzacji włosów.


1. Bibuła.
Pewnie nie raz słyszeliście o tej metodzie koloryzacji dzięki, której można uzyskać różne ekstrawaganckie kolory... ja jej nie polecam na blond włosy nawet te nie rozjaśniane
 (-.-). Raz z koleżanką farbowałyśmy tak końcówki (mamy jasne włosy) i niestety prawie pół roku się kolor trzymał x.x. Bibuła też bardzo przesusza włosy...
Według mnie to dla tego, że barwnik w niej zawarty nie jest (zasadniczo)
 przeznaczony do farbowania naszych włosów. Taka jest moja opinia
 przynajmniej, ale jak ktoś ma ciemniejsze włosy (ciemny blond taki brązowawy najlepiej) to kolor wyjdzie ładny i po 2-3 myciach zejdzie.

2. Szamponetka.

 Ja farbowałam włosy na czerwono tym sposobem... i mogę śmiało polecić  firmę Marion. Na moich nie rozjaśnianych włosach kolor się utrzymał prawie 2 tygodnie( zblakł po 4 myciu ale mimo to ładnie się prezentował). Z tego co wiem to z rozjaśnianych
 włosów on nie zejdzie tak łatwo raczej i trzeba go zafarbować lub udać
 się do fryzjera, jednak dla osób z naturalnym kolorem
 (nie farbowanym, ani nie rozjaśnianym) ta szamponetka jest idealna. Naprawdę polecam :3






 3. Suche kredki. A dokładniej suche pastele . O tej metodzie będzie też oddzielny wpis bo jest ona bardzo ciekawa i co ważne kolor schodzi po 1 myciu. Opiszę więc szybko
 jak zrobić końcówki za ich pomocą ;)
1.Najpierw moczymy końcówki w wodzie.
2. Pocieramy je pastelom , aż osiągniemy INTENSYWNY kolor.
3. Następnie czekamy aż włosy nam wyschną lub je suszymy i gotowe !


Ps. W tym roku będę farbowała włosy pianką i zrobię wpis na ten temat.

5 komentarzy:

  1. koleżankom ..
    Dziecko ile Ty masz lat ? Ortografia nie boli - koleżanką (l.poj.) nie mnoga .
    Zanim coś napiszesz na blogu sprawdź pisownię w słowniku albo zauważ jak coś podkreśla się na czerwono .
    Niektóre notki są warte uwagi jednak ortografia boli i to zniechęca do czytania . Dziękuję , dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kisade, pisz dalej. Piszesz naprawdę ciekawie i różnorodnie, miło się to czyta nawet jeśli nie jest się szczególnym fanem azji (wpadłam tu przez totaaaaalny przypadek). A tam, ortografia ortografią, nad tym zawsze można popracować.
    (WeRaa nie stawia się spacji przed znakiem interpunkcyjnym; boli to i zniechęca do czytania. Ależ nie ma za co, proszę : ) )
    Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię na sobie pasemek pastelami.. Rozjaśniałaś włosy przed koloryzacją? wtedy efekty są lepsze a kolor nasycony. Nie stosowałam żadnej z metod które wymieniłaś, raczej preferuję tonery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim wypadku rozjaśnianie nie było konieczne, bo naturalnie mam bardzo jasne włosy ;)

      Usuń
  4. ja testowałam hennę (nie drogeryjną tylko prawdziwą, naturalną bez substancji chemicznych). Kolor wyszedł cudowny a włosy stały się grubsze i pełne blasku :) Ogólnie naturalna henna poprawia kondycję włosów i nadaje piękny naturalny kolor. (są również czerwienie i chyba jakieś inne kolory). Polecam jeśli nie chcecie niszczyć włosów farbami, szamponetkami i innymi. :)
    Pozdrawiam \(^.^)/

    OdpowiedzUsuń